Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

25 lipca 2015

Woodstock - kultura w błocie #lovewoodstock


Woodstock to zdecydowanie kontrowersyjne wydarzenie. Wiele osób ma o nim wyrobione negatywne zdanie. Niestety często telewizja i prawicowe media pokazują zaledwie wycinek, który może przedstawić tę wielosettysięczną społeczność w negatywnym świetle. A zawsze przecież znajdzie się jakiś procent ludzi, którzy nie umieją się zachować.









Chociaż ja nie mam za wiele do zarzucenia ludziom na Woodstocku. Jedynie czasem jest ich za dużo i nie ma ciszy, gdy już ktoś chce odpocząć. ;) Ale ogólnie ciężko wymagać nienagannej czystości na tak ogromnym festiwalu, na który przyjeżdża prawie milion osób. Wiadomo, że po paru dniach przepełnią się śmietniki oraz... toi-toie (mimo tego, że są codzienne myte!).


A ludzie są różni... Ktoś przyjedzie na koncerty, a ktoś na największą imprezę w życiu, na której będzie czuł się bezkarnie. Mimo to, większość to fantastyczni ludzie. Bardzo otwarci i pomocni! Trzeba przyjechać i zobaczyć, jak tam naprawdę jest. Tym bardziej, że Woodstock to nie tylko koncerty, o czym wiele osób nie wie...

Na Woodstocku odbywa się wiele spotkań i warsztatów, a kolejny już raz wystąpi profesjonalny teatr (Teatr 6. piętro). Warsztaty i wykłady są różnorodne tematycznie i cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Niektórzy spędzają na nich cały Woodstock! Jest trochę kulturowo, trochę psychologicznie (i seksuologicznie), odrobinę politycznie i baaaardzo twórczo. W dodatku to wszystko za darmo. Cały Woodstock jest darmowy. To za co płacisz to jedzenie i alkohol, jeżeli chcesz. Można też opłacić toi camp, czyli pole namiotowe z dostępem do pryszniców, albo płacić za same prysznice, bo na pozostałej części Woodstockowego pola stoją tylko krany z zimną wodą. Chociaż dla mnie są one wystarczające, a myję się tam codziennie. ;)

Jeśli chodzi o muzykę to jest to wielogodzinne granie na trzech scenach. I to nie tylko jakiś ciężki metal, ale różne odmiany rocka, reggae, a nawet folku. Wśród kilkudziesięciu występujących zespołów powinieneś znaleźć coś dla siebie.

Woodstock już za 4 dni! Wszelkie szczegóły i harmonogram można oczywiście znaleźć na Oficjalnej Stronie Festiwalu Woodstock. Mam nadzieję, że się tam spotkamy! ;)


Zobacz inne #lovewoodstock:
BRUDstock? Cala prawda o WOODSTOCKU!
Jak przeżyć Woodstock za 150 zł?

01 kwietnia 2015

Gdyby nic cię nie ograniczało

W Prima Aprilis postanowiłam nie pisać nic „ciężkiego”, dlatego pomyślałam, że pobawię się własną wyobraźnią. I zachęcam do tego wszystkich czytelników.

Wyobraź sobie, że nic cie nie ogranicza. Nic. Ani pieniądze, ani strach, ani ludzie, ani granice państwa. Niech ograniczeniem będzie jedynie Twoja kreatywność i potrzeby. Sporządź listę swoich planów lub marzeń. Nie musisz jej spisywać, tak jak ja to zrobię poniżej. Możesz po prostu wprowadzić się w dobry nastrój i wyobrazić sobie np. swój spacer na Marsie (jeśli tego chcesz). Mogą to być całkowicie kosmiczne pomysły, albo takie zupełnie realne. Możesz zechcieć je zrealizować albo po prostu cieszyć się myśleniem o nich. Czemu to ma służyć? To dla mnie taki legalny odlot. Bawią mnie niektóre rzeczy, którymi się z tobą poniżej podzielę. Zaczynajmy!

Chciałabym... ♥ ♥ ♥



1. Odwiedzić każdy kontynent (poza Antarktydą)

To nawet jest realne! ;) Zwiedzenie całego świata jest chyba niemożliwe, poza tym myślę, że nie chciałabym jechać w dosłownie każde miejsce. 

2. Zwiedzić Australię i Stany Zjednoczone


To taki bonus do odwiedzania kontynentów. Australia mi się marzy mimo tych koszmarnych robali... Jakbym miała wybrać miejsce ewentualnej podróży poślubnej to właśnie tam!
A Stany Zjednoczone to miejsce już tak znane i wszędzie przerabiane, że po prostu chcę przekonać się na własne oczy. I zwiedzić dużo więcej niż jedno miasto.

3. Dużą rodzinę

Nie wiem kiedy, nie wiem jak. Ale czemu nie?

4. Mały domek w lesie

Ale tylko takim pachnącym! Mam jakąś schizę na tym punkcie, ale nie każdy las pięknie pachnie.

5. Nauczyć się jeździć konno

Kilka razy coś tam jeździłam, a właściwie bardziej ktoś prowadził konia, na którym siedziałam. Chciałabym kiedyś nauczyć się normalnie jeździć.

6. Przejechać się na słoniu

Nie wiem skąd mi to przyszło do głowy, ale jak kiedyś to zrobię to wrzucę zdjęcie. ;)

7. Mieć kozę

No przecież! To się tłumaczy samo przez się. Kozy są najlepsze.

8. Zabrać swojego psa na kajaki

To bardzo konkretna rzecz, która z racji tego, że kajakuję przyszła mi kiedyś do głowy. Największym problemem jest to, że nie mam psa. Chociaż to moje ukochane zwierzaki, nie mam teraz takiej możliwości niestety. Zmienię to najszybciej jak tylko będę mogła. A wtedy pies, mój wspaniały kompan, popłynie ze mną w kajaku, super!

9. Nauczyć się grać na gitarze

To był kiedyś mój plan, który nawet w malutkim stopniu osiągnęłam. Z osoby, która kompletnie nie ogarnia co to akordy i jak to się wszystko robi, jestem w stanie zagrać kilka prostych piosenek. Niestety gitara od dawna stoi obrażona w kącie, ale mam nadzieję, że w końcu się przeprosimy i nauczę się czegoś więcej.

10. Poznać Kubę Wojewódzkiego

Lubię faceta i chciałabym go kiedyś poznać prywatnie.

11. Dziecko z Ryanem Reynoldsem

Hahaha. Chociaż tak naprawdę o tym nie marzę, a Ryan ma już własne dziecko, ta myśl całkowicie mnie rozbraja. I właściwie, jakby nic kompletnie miało mnie nie ograniczać... To czemu nie mogłabym wybrać go na ojca moich dzieci?!

12. Elektryczny motocykl

Nie wiem skąd ten pomysł, ale chcę!

13. Móc przejechać wiele kilometrów rowerem

Gdy się już rozjeżdżę to mogę przejechać kilkadziesiąt kilometrów, chciałabym dawać radę tak po stówkę dziennie. ;) Ale do tego to też dobry sprzęt trzeba mieć.

14. Tatuaże

W liczbie mnogiej, a co! Przyjdzie kiedyś na to dobry moment.

15. Być szczęśliwą, znaleźć miłość i spokój

Nie ważne gdzie, nie ważne z kim, ważne, żeby realizować siebie i cieszyć się życiem!


I tym pozytywnym akcentem dziękuję za dzisiaj. Mogłoby tu być dużo, dużo więcej. Jak zwiedzenie całej Europy czy odwiedzenie wszystkich największych miast w Polsce, ale to są takie rzeczy, które się powoli realizują. ;) Zachęcam do dzielenia się swoimi marzeniami.

Chciałam wspomnieć jeszcze, że możecie znaleźć Kocham Kozy na facebooku, zapraszam!

Zdjęcia pochodzą z www.freeimages.com

29 marca 2015

Moja wcieczka do Łodzi, Targi FILM VIDEO FOTO - dużo zdjęć!

Pojechałam ostatnio do Łodzi na targi Film Video Foto. Byłam na nich pierwszy raz i chociaż oczywiste było, jaki sprzęt tam zobaczę, pewne rzeczy mnie mocno zaskoczyły... ;)

I wcale nie były to ogromne drony. Chociaż i one robiły duże wrażenie.

Nie były to też piękne wystawy fotografii. Mimo że wiele z nich było rewelacyjnych.

Najbardziej zaskoczyła mnie atrakcja, która przyciągnęła tłumy. I chyba was to nie zdziwi. ;)



Modelki były tam prawdziwymi gwiazdami. Kurde jaka robota. ;) Chociaż była to wielogodzinna praca i wiele modelek nawet nie ukrywało znudzenia, to i tak sprawiały wszystkim ogrooomną przyjemność swoją obecnością!

A sama Łódź to interesujące miasto. Szkoda tylko, że wiele miejsc jest tak bardzo zaniedbanych. Ale zdjęcia poniżej pokażą same piękno. Poza jednym dziwnym, wiszącym wyjątkiem. ;) Nie wiem czym jest ten wiszący pan (pani?).
 Łódź ma przepiękne kamienice. Ta różowa zdecydowanie mnie uwiodła.

 
 
Piękny dzieciaczek i fajny rower przy łódzkim stojaku, które przy Piotrkowskiej stoją przy każdej ławce. To się chwali.

Łódź ma też przefantastyczne graffiti, które mnie zachwyciły.

Targi, spacer Piotrkowską, naleśniki w Pozytywce (super!) i do domu. Jednodniowa wycieczka była świetna. Warto wpaść do tego „smutnego” miasta. Łódź da się lubić.




28 marca 2015

Podróże - #3 Coś fajnego!

Podróżowanie jest rewelacyjne! Nie wiem, jak kogoś może to w ogóle nie ruszać. Uwielbiam podróże i nie ważne, czy jeździmy gdzieś po Polsce, czy daleko po świecie. Nie ważne też, czy ta wyprawa kosztuje dużo czy mało. Im taniej tym w niektórych przypadkach nawet lepiej, bliżej prawdziwego życia w tym miejscu.

Nieznane ulice, całkowicie obce twarze, inna kultura czy klimat oraz inne nowe bodźce relaksują mnie psychicznie. Lubię czasami zmienić otoczenie, nawet na dzień czy dwa. Potrzebuję takiej odmiany. Chcę poznać coś nowego i chociażby przespacerować się kilkaset kilometrów od domu.

Sama podróż, przemieszczanie się z miejsca na miejsce też jest dla mnie przyjemne. Siedzenie w pociągu czy w samochodzie, może i bywa męczące, ale pozwala mi odpłynąć myślami. A latanie samolotem, chociaż może być odrobinę stresujące, jest ekscytujące. No i te widoki!

Fascynują mnie inne kultury i języki. Podróżowanie za granicę jest czymś niezwykłym. Czuję się wtedy dość wyjątkowo. Kraje, do których przybyłam odkrywają przede mną swoje tajemnice. Porozumiewanie się w obcych językach to jak łamanie super tajnego szyfru, poznawanie innej kultury to składanie układanki w całość krok po kroku, a próbowanie regionalnego jedzenia to czasami igranie ze śmiercią! ;)

Niestety obecnie jeszcze bardzo mało widziałam, ale w przyszłości musi się to zmienić. Podróże wcale nie muszą być drogie, nawet bilety lotnicze są czasami w śmiesznie niskich cenach. A do tego jest jeszcze autostop albo podróż rowerem. Niektórzy tak jeżdżą po całej Europie - szacun!

Wszelkie wycieczki męczą fizycznie, bo przecież chce się jak najwięcej zobaczyć ;) ale do domu wraca się ze zresetowanym mózgiem. Przynajmniej w moim przypadku.
 
Zdjęcia pochodzą z www.freeimages.com